wtorek, 21 marca 2017

Zdrowy deser z oknem :) - Bakalie mają moc

Jest coś, czego u nas w domu zabraknąć nie może. Są tym mianowicie bakalie! Duuużo przeróżnych bakalii. Uwielbiam je. Osoby, które mnie znają, wiedzą, gdzie zazwyczaj je kupuję (przy moich ilościach jakość musi współgrać z ceną). Dziś przedstawiam prosty i zdrowy deser, który może być również w wersji wegańskiej.


Składniki (na 6 porcji):

0,5 l mleka roślinnego z dobrym składem lub domowej roboty (polecam migdałowe lub kokosowe)
garść migdałów w płatkach
garść nasion chia
żelatyna (4,5 łyżeczki) lub agar agar
masło orzechowe (100% orzechów) lub domowy dżem owocowy (ja użyłam domowego dżemu z borówek amerykańskich na ksylitolu)
opcjonalnie: 2 krople naturalnego olejku eterycznego - cytrusowego

Można również użyć innych bakalii i zmieniać ich proporcje - to wszystko zależy od Waszego smaku i wyczucia :)

Wykonanie:
Mleko gotujemy z bakaliami. Po zagotowaniu, wyłączamy płomień i dodajemy żelatynę, którą rozpuszczamy. Gorącą galaretkę wlewamy do foremek na babeczki do ok. 3/5 wysokości i stawiamy w chłodnym miejscu. Dzięki temu ta część galaretki ochłodzi się znacznie szybciej niż pozostała część w garnku. Po zastygnięciu galaretki w foremkach, łyżką robimy wgłębienia na masło orzechowe lub dżem. Umieszczamy tam nadzienie i zalewamy pozostałą częścią galaretki. Odstawiamy do zastygnięcia i teraz najprzyjemniejsza część całego zamieszania: KONSUMPCJA!

Jest to absolutnie pyszne!
Wracając do kwestii sklepu: miejsce, gdzie kupuję bakalie jest obecnie moim numerem 1 wśród sklepów online z żywnością, co zresztą część z Was już wie, bo pytaliście o moje "źródła" ;). Jak zobaczyłam, że firma Agnex (to właśnie ten sklep) organizuje konkurs, to po prostu musiałam wziąć w nim udział. Z sympatii do nich i ich produktów. :)

Jeżeli klikniecie w zdjęcie poniżej, to na hasło ZDROWE-BAKALIE otrzymacie zniżkę 5% na produkty Agnex w sklepie www.sklepagnex.pl (rabat obowiązuje do 30.04.2017 r.).
http://sklepagnex.pl/

 Smacznego!


1 komentarz:

  1. Przepraszam, że tak kolokwialnie, ale - jadłabym. :)

    OdpowiedzUsuń